Movement Medicine - Awake the dancer | , map Facebook

Movement Medicine - Awake the dancer

Po latach słuchania, tańczenia, dotykania, budzenia, spotykania się przychodzi moment gdy łączą się wszystkie kawałki w całość. Przynoszę ze sobą cielesno-duchowy koktajl dla współczesnego człowieka szukającego swego miejsca w społeczności, szukającego sposobu na bycie samemu, człowieka w odnajdywaniu swojej przestrzeni twórczej, fizyczno/cielesnej i duchowej jednocześnie (ale nie religijnej). Łączą się doświadczenia z pracy z ciałem od masażu i pracy bodywork MA-URI, po taniec spontaniczny, ruch autentyczny, zagłębianie się w strukturę ruchu i odkrywania jego mocy uzdrawiania również poprzez rytuały, inicjacje, przechodzenia w czas bez czasu.
Taką jakość przynoszę w swojej pracy zarówno indywidualnej jak i grupowej. Z wdzięcznością prowadzę od roku grupę otwartej praktyki tańca Movement Medicine - Awake the Dancer, pracuję z Martą Dratwa-Wasyłek. Co tydzień co czwartek jest przestrzeń spotkania i obecności. Powstają kolejne warsztaty i projekty.
Praca na skrzyżowaniu światów - cielesnego i duchowego, Przeszłego i Przyszłego, biznesowego i rodzinnego, uzdrawiającego-rozwojowego - zawsze było moim głębokim wołaniem i odpowiadałam na to z gotowością całe moje życie właściwie od dziecka. Teraz jestem w miejscu kiedy to wszystko jest. Słucham i podążam ....

recommend

Co wiesz na pewno, bez wątpliwości, ABSOLUTNIE, to czego byś nigdy nie chciała zmienić?
Energia Podąża za uwagą - to obecnie mnie inspiruje i staram się być z tą starożytną zasadą Huny i słyszeć ją i pamiętać gdy pracuję, gdy odpoczywam, gdy rozmawiam z moimi dziećmi, gdy pracuję w trakcie masażu czy w trakcie zajęć. 
Wiem też na pewno że wszystko się zmienia i teraz jest potrzeba koncentracji - wkrótce może nadejdzie czas dekompresji - to odwieczna zasada kosmosu - odwieczna zasada życia - wdech i wydech.  

Co było największą bzdurą, w którą wierzyłaś? Co spowodowało, że to zmieniłaś?
Zmieniłam swoje życie w tańcu - w ruchu - dużo pocąc się, dużo wydatkując energii. Jedną z największych spraw jakie spotkałam w pracy z przekonaniami, w medytacji, w ruchu, była historia o mnie jednowymiarowej - jestem taka i już, oto co mam i to jest takie i już - i to przekonanie bardzo uwierające i ograniczające, odpadało ode mnie przez lata. Stając przed spotkanym człowiekiem, czując co mnie fascynuje, co mnie totalnie wyprowadza z równowagi spoglądam teraz na siebie - za każdym razem trochę inaczej, odkrywam nowe wymiary i jakości siebie. Wielowymiarowość jest moim wielkim odkryciem. 

Na czym znasz się najlepiej?
Jakością jaką przynoszę razem z moim doświadczeniem jest empatnia. Moja umiejętność słuchania, słyszenia, wsłuchiwania się. Niezależnie czy jestem w roli nauczyciela gdy słucham grupy. gdy wczuwam się w taniec całego organizmu składającego się z wielu uczuć, wielu tańców, wielu rytmów. Ale również, gdy jestem w indywidualnej pracy - empatia jest kanwą. 
Emfatycznie też puszczam muzykę - jednym z moich wcieleń jest DJ Silence - uwielbiam to moje coraz odważniejsze podróżowanie z dźwiękami. Zabawa, kreacja, empatyczne granie !

Dlaczego robisz, to co robisz?
W moich historiach jest jedna o Nawigatorze - o starożytnym Polinezyjskim Nawigatorze który jako kompas miał gwiazdy, wiatr, falowanie oceanu, i swoje czujące ciało. To ono było kompasem, od wrażliwości ciała, umiejętności słuchania i reagowania i jasności umysłu - starożytni pływali po oceanach bez GPSów i map. Wszystko to było w ich ciałach. Ten głos też wymagał treningu dlatego też Nawigatorzy uczniowie pływali od dziecka z doświadczonymi, by wczuwać się, by słuchać, by być a potem słyszeć i ufać. I ta historia jest też o mnie - o wielu latach słuchania przyszedł moment gdy Wszechświat mnie wzywa na rejs. Podróżuję, na razie blisko brzegu, trenuję wciąż swoją orientację i zmysły. A głos jest coraz mocniejszy 

Jakie doświadczenie w Twoim biznesie najbardziej zapadło Ci w pamięć?
Najważniejsze doświadczenie to wiara w koncepcję i wytrwałość w realizacji. Jakakolwiek jest opinia, jakiekolwiek jest spóźnienie, jakkolwiek wiele jest do zrobienia - nie ma potrzeby rezygnować jeśli jesteś głęboko przekonana / przekonany, że to jest coś wartego Twojej energii. Zakochanie się i praca ze swoją miłością mają szansę na długotrwałą relację, samo zakochanie się mimo że piękne i silne, mija. Spotykam się z wieloma ludźmi którzy opowiadają mi o swojej 5-10 letniej drodze z miłością. I widzę siebie jak pracuję z miłością i jak bardzo to jest dla mnie odżywcze. I znam też to uczucie pracy w głodzie satysfakcji i miłości - i znam swoje zombi energetyczne. I wybieram pracę z miłością. Uczę się jej. 

Gdyby to od ciebie zależało … jaką globalną politykę, credo, praktykę lub prawo chciałabyś zarządzić?
Poszanowanie ziemi i wody. Autentyczna i głęboka praktyka obecności z naturą poprzez kochanie jej a to osiągnięte poprzez bycie z nią z szacunkiem. Globalnie wprowadziłabym czas w życiu każdego dziecka na życie w lesie, w przyrodzie z drzewami i zwierzętami. Ucząc się i bawiąc się, dbając o siebie i dbając o las. Poznając go, sadząc go, słuchając go. 

Dokończ to zdanie: To jest dobry dzień, kiedy ….
... jestem, pracuję, słucham, podążam

Kiedy ostatnio zainspirowała Cię jakaś osoba? Kto to był?
codzienne spotykam inspiracje - są większe i mniejsze natchnienia na które reaguję. Moje dzieci regularnie inspirują mnie w doświadczeniach z komunikacją. Tak wiele i tak różnie z nimi rozmawiam / wyrażam swoje emocje (od wkurzenia mamy nastolatka, po ukochanie). Ostatnio też jestem pod wrażeniem moje nauczycielki Susannah Darling Khan - inspiruje mnie siła wewnętrznego wsłuchania się swoją misję i podążanie drogą swego serca - manifestując marzenia, tworząc nowe rozwiązania i pomysły, codziennie, codziennie, codziennie. Codziennie żyjąc swoim życiem. 

Jakie pytanie w Twoim życiu miało dla Ciebie największe znaczenie?
Czy to jest takie życie o jakim marzysz?
To jest pytanie które uwrażliwia mnie i pozwala zawsze spojrzeć przez szkła osobistej szczerości, bez ściemy, bez obciachu, bez obwiniania się. 
Wiele razy je słyszę - jeśli nie słyszę czas jakiś - zadaję je sobie na piśmie w moim dzienniku. I pozwalam odpowiadać spontanicznemu, nieskrępowanemu pisaniu. To pytanie jest przestrzenią podejmowania wyboru, zmiany kursu jesli Nawigator wyczuje zmieniające się warunki, lub niebezpieczne mielizny.